Z pamiętnika Żyrafy cz1.

Dzisiaj na tapetę biorę najbardziej idiotyczne, a jednocześnie bardzo często zdarzające się powitanie ze strony nowo poznanej osoby – “Wow, jaka Ty jesteś wysoka! Ile masz na prawdę wzrostu”, po którym następuje “A grałaś kiedyś w kosza?” lub “Na pewno jesteś modelką.”

Przyznajcie się długonogie, ile razy usłyszałyście te pytania w pierwszym zdaniu?

Tym, którzy zadają takie pytania na samym początku, przypominam, że warto po prostu się przywitać “Cześć”, “Miło Cię poznać”, potem zamienić kilka grzecznościowych zdań, a być może w trakcie konwersacji pojawi się przestrzeń na dyskusję o fizyczności. Być może trudno to sobie wyobrazić, ale ja wiem, że jestem wysoka. Każda z nas zdaje sobie z tego sprawę od co najmniej kilku lub kilkunastu lat. Może spójrzmy na to z innej strony. Czy przywitałbyś się z kimś mówiąc, że jest niski /chudy /gruby /brzydki? Niektóre dziewczyny naprawdę reagują na takie powitanie co najmniej jakby im ubliżano. Próbują skurczyć się chociaż we własnych myślach, uginają nogi albo co gorsza, garbią się, aby się pomniejszyć w twoim odbiorze.

Teraz do Was dziewczyny, moje wysokie siostry, piękności! Ja słyszę takie powitania bez przerwy, ale co z tego? Myślicie, że robi mi to różnicę i zastanawiam się przez to każdego ranka, czy założyć dziś szpilki… Otóż odpowiedź brzmi – mam to głęboko w dupie. Przecież to nie jest mój problem, że komuś się nie wyrosło, albo, że na mój widok zapomina o podstawowych zasadach savoir vivre. My, wysokie kobiety, mamy zdecydowanie większe możliwości, aby odnajdować się w codziennych sytuacjach, zawodach czy sportach, w których dodatkowym atutem jest wzrost. To oczywiście nie oznacza, że zawsze tego chcemy, po prostu mamy tę przewagę i tyle.

Nawet jeśli obiektywnie, takie gadki są odrobinę irytujące, dla mnie bardzo zabawnym jest to, że na mój widok ktoś zapomina języka w gębie 😉 Prawdę mówiąc często odpowiadam: “Mi jest również bardzo miło Cię poznać. Dziękuję, mam 183cm. Bardzo mnie ciekawi jakie są Twoje kryteria, od ilu centymetrów liczy się, że dziewczyna jest wysoka, bo chyba powinnam dodać jeszcze te szpilki”.

Bawię się tym, czasami wręcz kokietuję i wpędzam w zakłopotanie. Nie czytam – poza tym ostatnim badaniem – i Ciebie też proszę zapomnij o dołujących wpisach na forach internetowych, których jest niestety bardzo dużo. Traktuj je jak toksyczne relacje, które Cię ograniczają, pisałam o nich tutaj. Szukaj miejsc i treści, które pomogą Ci budować swoją pewność siebie, która jest dla Ciebie kluczem! Napisz do drugiej dziewczyny, która Cię zainspirowała, nawiążcie pozytywną relację. Napisz do tej co się łamie, zaproponuj wsparcie. Ignoruj niepochlebne zaczepki czy przezwiska. Uśmiechaj się kiedy ktoś nazywa Cię żyrafą – wyobraź sobie, że najwyższa żyrafa na świcie miała 5,87m wzrostu, więc czymże jest Twoje 190 cm 😉 ? Wyzbądź się strachu, otwórz się na wszystkie ulubione rzeczy i aktywności.

Spójrz prawdzie w oczy i powiedz z dumą

TAK JESTEM WYSOKA!

A kiedy zakochasz się w swoim wzroście, na pytanie/reakcję; “Woow, jaka Ty jesteś wysoka! Ile masz na prawdę wzrostu”.

Odpowiesz:

A) TAK, JESTEM WYSOKA, MAM …170, 190… I JESTEM Z TEGO DUMNA

B) TAK, JESTEM WYSOKA, MAM …170, 190… I TO PIERWSZY Z MOICH WIELU ATUTÓW

Zobaczysz, jak bardzo zmieni się reakcja tych ludzi.

Wybacz im, że najczęściej zaślepieni i przejęci Twoim rozmiarem, zapominają, że poza długimi nogami, masz również osobowość, charakter iumysł, którego im w tym momencie nieco zabrakło.

#tallgirlproblems #wysokadziewczyna #motywacja #pamiętnikżyrafy #pamiętnik

One Comment

  1. Ja bardzo często to słyszałam i do tego dochodziło jeszcze “gdzie Ty męża znajdziesz?” , a jakimś cudem męża znalazłam i bez szpilek jest nawet ode mnie odrobinę wyższy 🙂
    Ja szpilek nie noszę, bo jeszcze nie trafiłam na takie, które byłby wygodne i w których mogłabym śmigać bez bólu. Może kiedyś na takie trafię i wtedy będę z chęcią w nich chodzić 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Z pamiętnika Żyrafy – wstęp

Jakie są oznaki kryzysu w związku?