Warszawa skąpana w słońcu

Czasami mam tak, że gdy wracam do domu po ciężkim dniu w pracy, mam ochotę zamknąć drzwi na wszystkie możliwe zamki, wyłączyć telefon i zniknąć. Na szczęście są wokół mnie osoby, które motywują mnie do działania, a przede wszystkim nie pozwalają “uciekać”. Wpływają na mnie zbawiennie i przypominają co jest najważniejsze w życiu! Myślę o małych rzeczach.

Dawno nie byłam ot tak po prostu, na warszawskiej starówce. Każdy turysta odwiedzający stolicę, obowiązkowo przybywa pod Zamek Królewski, pozdrawia Zygmunta, podziwiając jego codzienny widok na trasę W-Z oraz stadion Narodowy. Zapomniałam jakie to miejsce jest fajne. W natłoku spraw, ciągłym pośpiechu no i oczywiście przez to, że jestem na miejscu, zapominam jaka piękna jest nasza stolica.

Nie czerpię z jej uroków i jest mi z tego powodu przykro i wstyd. Przecież znam te budynki, okolice i widoki, ale w wiosenny weekend…. tam się po prostu dzieje. Mnóstwo ludzi, tańce, muzyka, na każdym skrzyżowaniu inny człowiek z większym lub mniejszym talentem. Czas płynie wyjątkowo szybko i nie wydaje mi się, żeby ktoś narzekał na nudę. Pierwsze ciepłe promienie wyciągają ludzi z mieszkań, malują radość na twarzach przechodniów oraz otulają budynki nowym wyglądem. Cudownie jest cieszyć wzrok tymi obrazami.

Cudze chwalicie, a swego nie znacie! Kiedy odwiedziliście swój stary rynek?

 

 

Joanna

Jestem wysoką, naturalną blondynką, która od pewnego czasu cieszy się swoim największym atutem czyli wzrostem (183 cm) i długimi nogami. Zrobienie im spontanicznego zdjęcia zainspirowało mnie do założenia wyjątkowego, moim zdaniem innego konta na Instagramie, później również bloga.

Jestem zwyczajną, ale niezwykłą kobietą, na co dzień menadżerką wysokiej 😉 klasy w międzynarodowej organizacji. Wówczas „business look” jest moim królem, a od niedawna szpilki są moją największą słabością. Wcześniej nie zawsze moja pewność siebie pozwalała mi na bycie tą najwyższą w towarzystwie. Szczęśliwie, razem z powstaniem 2legs2long zrzuciłam z głowy ten ciężar.

Prywatnie jestem miłośniczką czworonogów, duszą relacji z najbliższymi. W podróżach szukam autentycznej kuchni i lokalnego wina. Chętnie wybieram się do teatru na dobrą komedię lub musical. Otwarcie przyznaję, że mam szczęśliwe życie, które bardzo lubię. Uważam, że każdy człowiek jest z natury dobry, tylko czasami zawodzą okoliczności.

Nigdy nie farbowałam włosów, nigdy nie paliłam papierosów – tylko próbowałam 😉 Twierdzę, że dobrze jest utrzymywać ciało w jak najlepszej kondycji, jednak nie skupiam się wyłącznie na estetyce i pielęgnacji. Przesada nie jest dobra w żadnej dziedzinie życia, więc aby żyć w zgodzie ze swoim organizmem, wystarczy słuchać jak sam upomina się o swoje potrzeby.

Życie jest piękne, więc na blogu dzielę się swoimi przeżyciami, przemyśleniami, podróżami, wyzwaniami i dużą dawką motywacji. Dlaczego nie pokazuję twarzy? Taki był mój pomysł na profil. Podobno ludzka wyobraźnia potrafi działać cuda. To, co nie jest całkowicie odgadnione jest najbardziej intrygujące, dlatego w większości skupiam się na zdjęciach moich nóg. Oczywiście mam też powody zawodowe. Ale próbujcie, może kiedyś przekonacie mnie żeby było inaczej 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Piękne NOGI

Pierwszy raz