Prezent na Walentynki

Miłość trafiła mnie niespodziewanie jak strzała Kupidyna – taaaaa jasne! 
Napisałam już dla Was kilka tekstów o relacjach w związku. Przedstawiłam oczywiście moje podejście do ich pielęgnacji. Zawsze możecie do nich ponownie zajrzeć w moim archiwum lub po prostu klikając tutaj:
Jakie są oznaki kryzysu w związku?
Jak być lepszą partnerką?
Czy ja na pewno zasłużyłam?
Czy można mieć wspólne pasje?

 

Wspominam o nich nie bez przyczyny.

Telewizyjne reklamy, witryny sklepowe, oferty hoteli i restauracji, kinowe repertuary i tony newsletterów, przypominają nam o spełnianiu marzeń o prawdziwej, szalonej miłości. Takiej z iskrą, z którą robi się ciepło w brzuchu, po której pościel jeszcze pachnie ogniem Waszych ciał.

Dziś możecie mnie potraktować jak Wasz miłosny newsletter z jednym ważnym przesłaniem.

Zamiast w pośpiechu rezerwować ostatni stolik w restauracji. Z językiem na brodzie biegać po sklepach w poszukiwaniu czegoś na ten wyjątkowy wieczór, przemyśl to.

Czy możecie patrząc sobie głęboko w oczy powiedzieć sobie, że każdego wieczora, każdego dnia, dajecie sobie przyjaźń, uczciwość, szacunek, bezpieczeństwo i zdrowie emocjonalne, dobre samopoczucie, stabilność, akceptację, wsparcie w budowaniu poczucia własnej wartości oraz bezinteresowność?

Ostatecznie może się okazać, że pizza w łóżku będzie wystarczająco gorąca i pikantna, a ta bielizna … eeeeeee 😉

Udanych Walentynek!

 

 

Z pamiętnika Żyrafy

Codzienny Savoir-vivre