Moje 10 sposobów na walkę z codziennością

Jesteś wrażliwą, a może nawet wysoko wrażliwą osobą? Wszystko co dzieje się w ciągu jednego, na pozór normalnego dnia, wysysa z Ciebie energię do cna? Mija intensywny tydzień, przychodzi weekend, a Ty marzysz jedynie o dobrym filmie, ciepłych kapciuchach, bez rozmów i telefonów?

Znasz to uczucie? Wydaje Ci się, że cały świat jest przeciwko i czego się nie dotkniesz wali się jak domek z kart.

Przede wszystkim nie obwiniaj się za to. Jesteś tylko i aż człowiekiem. Każdy z nas ma gorsze dni, przede wszystkim potrzebujesz odpocząć. Staraj się nie dopuścić do najgorszego ślepego zaułku, który powoduje zwiększenie frustracji i wpędza w poczucie winy. Martwisz się tym, że się martwisz, stresujesz się tym, że się stresujesz, obwiniasz się, że dopadł Cię gorszy czas… Porażki i błędy pojawiają się na porządku dziennym. Wynoś z nich naukę na przyszłość.

Sama jestem doskonałym przykładem tego, że biorę na swoje barki, zbyt dużo i wymagam od siebie dużo. Jeśli nie zareagujesz na czas, skutki mogą być dużo poważniejsze.

Mam dla Ciebie kilka rad. Jak zwykle nie wszystkie można jednocześnie i natychmiastowo wprowadzić w życie. Zachęcam do rozważenia pod własnym kątem.

1. Zaakceptuj.

Fakt jest niepodważalny. Nie pozbędziesz się stresu ze swojego życia. Pogódź się z tym, że będzie się pojawiał. Niepowodzenia, przytłaczająca rzeczywistość, zaskakujące sytuacje, będą Cię nawiedzać, tylko od Ciebie zależy jak sobie z nimi poradzi Twoja głowa.

2. Pogadaj z bliską Ci osobą

Polecam spotkanie lub chociaż rozmowę telefoniczną z bliską i zaufaną osobą. Często nasz punkt widzenia jest ograniczony i nie dostrzegamy rozwiązań, które mogą być pomocne. Możesz też napisać list, fajnie się sprawdza.

3. Nie odmawiaj oferowanej pomocy

Jeśli ktoś oferuje Ci pomoc, nie oznacza to, że zawsze postrzegana jesteś za nieporadną. Tak, wiem każdy ma swoje problemy – sama tak reagowałam. Po prostu, chęć pomocy i bycia potrzebnym drugiej osobie jest budujące dla obu. Daj innym szanse bycia dobrym człowiekiem. Pomyśl co kieruje Tobą jeśli oferujesz swoją pomoc innej osobie.

4. Zrób zadania po kolei

Skup się na konkretnym zadaniu i rób je zgodnie z wyznaczoną kolejnością. Wielozadaniowość to moim zdaniem mocno przereklamowana umiejętność. Znam bardzo mało ludzi, którzy potrafią odnajdować się w takich sytuacjach.

5. Zadbaj o siebie

Czujesz, że masz ochotę zrobić sobie drzemkę w ciągu dnia, proszę bardzo. Lubisz relaks podczas kąpieli, świetnie, nie ograniczaj się, zrób sobie taką jeśli masz ochotę. Medytujesz, niech to potrwa nieco dłużej niż zazwyczaj. Idź wcześniej spać. Zjedz coś dobrego. Idź na spacer. Rób to co daje Ci szczęście tylko nieco częściej.

6. Weź dzień wolny

Jeden niestandardowy dzień wolny od pracy będzie świetnym oddechem, który pomoże naładować baterie i złapać dystans.

7. Wprowadź przerwy

Ja ustawiam sobie budzik, który przypomina mi o konieczności oderwania się od czegoś i przewietrzenia głowy. Pamiętaj, że czynność musi być odwrotna do tego co Cię pochłania. Jeśli siedziałaś – przejdź się. Jeśli mówiłaś – zamilcz i może zagraj w szachy. Jeśli pisałaś pracę magisterską – obejrzyj jakiś głupkowaty program… Przerwa nie musi być długa. Zacznij małymi kroczkami. Każde 5 min będzie miało wpływ na Twoje lepsze samopoczucie.

8. Wypłacz się

Kiedy byłam mała dziewczynką i miałam zły dzień pamiętam co mówiła moja mama„ idź się wykrzycz w poduszkę”. Może teraz nie stosuję tego tak często, ale uważam, że ten sposób jest bardzo przydatny. Daj upust swoim emocjom. Nie wyciszaj płaczu lub krzyku. Wyrzuć to z siebie, aby nie eksplodowało w najmniej odpowiednim momencie.

9. Zmień rutynę

Nasz mózg jest leniwy i przyzwyczaja się do wielu rzeczy. Nie lubi się wysilać i myśleć. Przechytrz go i zaskocz jakąś zmianą.

Przemebluj coś w domu, zmień jakieś ustawienie, może znajdziesz akurat praktyczniejsze wykorzystanie tej szafki czy szuflady. Na pewno znasz też to wyjątkowe uczucie kiedy wieczorem nastawiasz budzik na tą samą godzinę. A może warto coś zmienić? Jednego dnia wstać nieco wcześniej, drugiego później. Jednego pojechać autobusem, innego tramwajem, jak czasami zaszalejesz z taksówką też się nie powinno nic stać.

10. Spontaniczny wypad

Zachęcam do podróżowania, obserwowani innej kultury, próbowania innego jedzenia, najogólniej zmiany środowiska. Nie mówię tu o dalekich podróżach. Myślę raczej o przedłużonym wypadzie weekendowym w dobrym towarzystwie. Czas w innym miejscu płynie zupełnie inaczej i jest doskonałą odskocznią dnia codziennego.

Jak Ci się podobają moje propozycje?

Podpowiesz mi jakieś inne, swoje sprawdzone sposoby?

A może właśnie rutyna jest Twoją oazą bezpieczeństwa i pozwala na prowadzenie poukładanego życia w spokoju? Dajcie znać, chętnie poznam Twój punkt widzenia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Never skip the LEGS day