#milliondollarlegs

Decyzja zapadła. Rozpoczynam misję #milliondollarlegs. Chciałabym się pochwalić i zwrócić Waszą uwagę na fakt, że jest to mój pierwszy post tłumaczony na język angielski.

Moje nogi to mój skarb. Są długie i piękne (a ja jestem skromna), przynajmniej tak mi mówią inni 🙂

Ale nie są doskonałe, tak jak nikt nie jest.

Aby się zmotywować do działania postanowiłam zacząć relacjonować moją walkę w celu uzyskania efektu nóg nieskazitelnych, łamiących serca, kruszących lód. Deklaruję tu swoją otwartość na wszelkie podpowiedzi, rady i wskazania najlepszych ćwiczeń, sposobów na pielęgnację, produktów, zabiegów itp.

Oczywiście na początku wiąże się to z podaniem na tacy wszystkich moich niedoskonałości, które mnie denerwują i których nie akceptuję od dłuższego czasu, ale to w osobnym poście.

Jak myślicie co powinnam zrobić najpierw?

Photo/MUA: Twoja Sesja

Outfit:/Body: Gosia Strojek

Interior: H15 Boutique Hotel

 

 

Joanna

Jestem wysoką, naturalną blondynką, która od pewnego czasu cieszy się swoim największym atutem czyli wzrostem (183 cm) i długimi nogami. Zrobienie im spontanicznego zdjęcia zainspirowało mnie do założenia wyjątkowego, moim zdaniem innego konta na Instagramie, później również bloga.

Jestem zwyczajną, ale niezwykłą kobietą, na co dzień menadżerką wysokiej 😉 klasy w międzynarodowej organizacji. Wówczas „business look” jest moim królem, a od niedawna szpilki są moją największą słabością. Wcześniej nie zawsze moja pewność siebie pozwalała mi na bycie tą najwyższą w towarzystwie. Szczęśliwie, razem z powstaniem 2legs2long zrzuciłam z głowy ten ciężar.

Prywatnie jestem miłośniczką czworonogów, duszą relacji z najbliższymi. W podróżach szukam autentycznej kuchni i lokalnego wina. Chętnie wybieram się do teatru na dobrą komedię lub musical. Otwarcie przyznaję, że mam szczęśliwe życie, które bardzo lubię. Uważam, że każdy człowiek jest z natury dobry, tylko czasami zawodzą okoliczności.

Nigdy nie farbowałam włosów, nigdy nie paliłam papierosów – tylko próbowałam 😉 Twierdzę, że dobrze jest utrzymywać ciało w jak najlepszej kondycji, jednak nie skupiam się wyłącznie na estetyce i pielęgnacji. Przesada nie jest dobra w żadnej dziedzinie życia, więc aby żyć w zgodzie ze swoim organizmem, wystarczy słuchać jak sam upomina się o swoje potrzeby.

Życie jest piękne, więc na blogu dzielę się swoimi przeżyciami, przemyśleniami, podróżami, wyzwaniami i dużą dawką motywacji. Dlaczego nie pokazuję twarzy? Taki był mój pomysł na profil. Podobno ludzka wyobraźnia potrafi działać cuda. To, co nie jest całkowicie odgadnione jest najbardziej intrygujące, dlatego w większości skupiam się na zdjęciach moich nóg. Oczywiście mam też powody zawodowe. Ale próbujcie, może kiedyś przekonacie mnie żeby było inaczej 😉

Ciśśś….

Niedoskonałości do poprawki