Miesięczny przegląd SPA

Zamek Topacz

Pytacie o urocze miejsce, w którym spędziliśmy dwa dni wracając z Zakopanego. Niektórzy z Was doskonale rozpoznali ten obiekt po moich insta stories. To był Zamek Topacz, do którego planowałam wybrać się już od dawna. Mam słabość do Wrocławia, do tego charakter i otoczenie Zamku przypominało mi fantastyczne wspomnienia z naszego ślubu, który zorganizowaliśmy w znajdującym się również niedaleko Pałacu Wojanów.

Uwielbiam tego typu miejsca. Doceniam ich kameralną, wyjątkową atmosferę, ciszę i spokój i piękne otoczenie. Nie bez przyczyny tego typu miejsca są charakteryzowane jako “unieque” w kategoriach wyszukiwania. Jeżeli wybieram obiekt SPA to oczekuję najwyższej jakości i zrozumienia mojej potrzeby wyciszenia. Nie chce czuć się skrępowana ilością otaczających mnie dzieci i ich radosnych zabaw, nad którymi nie panują rodzice. Myślę, że nawet każda kochająca nad życie swoje pociechy mama, która znalazła chwilę ciszy tylko dla siebie, wie co mam na myśli. Butikowe ART SPA radzi sobie z tym doskonale.



Ich autorską kompozycję olejku do masażu, oczywiście musiałam wypróbować na swojej skórze 😉

Planowałam delikatny relaksacyjny masaż, ale jak zwykle powiedziałam terapeutce, że lubię silny ucisk i przyznam szczerze, że dostałam za swoje. Ze szczególną uwagą potraktowała moją górną część pleców i ramiona, w których napięcie wynikające ze stresu jest największe. Myślę, że stres nie wróci do moich barków jeszcze przez długi czas, bo będzie się tego bał 🙂

Wnętrza SPA, jak w całym obiekcie, wystylizowane są z dbałością o najmniejsze szczegóły. Kadra jest bardzo dobrze przygotowana merytorycznie i sprzedażowo. Jednak co najważniejsze, jest gotowa odradzić zabieg, na który się upierasz lub który jest bardziej dochodowy niż inne, jeżeli nie jest dla Ciebie odpowiedni. W moim przypadku wykazała się sporą elastycznością, gdy wszystkie terminy były zajęte. Bardzo zależało mi na masażu, więc terapeutka przyjechała specjalnie dla mnie przed godzinami swojej pracy.

Najbardziej lubię, kiedy po zabiegu mogę spędzić dowolną ilość czasu w pokoju relaksu. Ten w ART SPA był dobrze wyizolowany. Miał spory wybór ciekawych książek i pysznych herbat. Jeżeli mam ocenić całe doświadczenie, to przyczepię się tylko do elektryzującego pierwszego dotyku zimnymi dłońmi. Odrywały się one ode mnie w trakcie zabiegu, pozostawiając mnie chwilami zawieszoną w próżni. Obiecano mi jednak, że jak przyjadę ponownie, a na pewno przyjadę 🙂 to zabieg będzie perfekcyjny.

Nie miałam dużo czasu, więc wybrałam jeden z podstawowych masaży i uważam, że był warty każdej ze 190 PLN, jakie za niego zapłaciłam 🙂 W menu było wiele bogatszych lub bardzo bogatych propozycji rytuałów dla Pań, Panów i par, np. wspólnych masaży i kąpieli, ale na te będę musiała poczekać do następnego razu.

Nie mogę pominąć świetnej kuchni, w dwóch różnych wydaniach.

Jedna restauracja znajduje się w Zamku, a druga w Spichlerzu. Obie są wyróżnione przez Gault & Millau. Obie mają do dyspozycji menu regularne oraz degustacyjne, z uwzględnieniem preferencji smakowych, wykluczeń składników oraz alergii Gości – super! Jeżeli zdarza Wam się korzystać z takiej opcji np. podczas Restaurant Week w wersji fine dining, to uznacie, że ceny degustacji są tu bardzo przyzwoite. Kuchnia jest wyszukana. Smaki, ich połączenia i wygląd zwłaszcza deserów, bardzo zaskakujące. Każde danie to po prostu małe artystyczne dzieło.

W Spichlerzu jest bardziej “swojsko”, ale równie smacznie i elegancko.

 

No i prywatne muzeum motoryzacji! Można w nim obejrzeć kultowe polskie pojazdy: Wu-eski, MOJ, Sokół czy Perkun. Są również niemieckie motory z czasów II wojny światowej. Kto tu zagląda, ten wie, że motoryzacja nie jest mi obojętna. Umarłam z wrażenia, kiedy zobaczyłam połączenie zabytkowego białego Rolls Royce’a z neonem “Moda Polska” w tle. Nie wspominając o dodatkach, starych telefonach czy aparatach fotograficznych w witrynach.

 

Jednym słowem, takie SPA dla ciała, oczu, duszy i brzuszka 😛

 

 

2 Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Czy można mieć wspólne pasje?

Ręce precz od moich spodni