Kiedyś byłam kotem

W poprzednim wcieleniu byłam kotem na 100%. Poza tym, że lubię dużo spać, siedzieć w domu, drapanie po pleckach, nie ufam nieznajomym, a w zbyt głośnym otoczeniu ukradkiem się wycofuję, to szczerze czuję bratnią więź z każdą włochatą istotą.

Nie potrafię świadomie skrzywdzić nawet ślimaka.

Po deszczu zabieram je często z chodnika. Zwierzaki zawsze towarzyszyły mojej osobie. Z opowieści rodziców wiem, że był pies, świnka morska, kilka chomików, które pamiętam jak przez mgłę. Moja pamięć rozjaśnia się przy papużkach falistych. Osobistym, pierwszym zakupem był kanarek. Do niego dość szybko doniosłam z podwórka kota – za mało interakcji z pomarańczowym ptaszkiem. Rodzice zaakceptowali znajdę – nie mieli wyjścia, zwierzak był już w domu 😉

Potem namówiłam ich na królika – cudowne zwierzątko. Mądre, sprytne, czyste i pachnące wbrew wielu opiniom. Kiedy nieszczęśliwy wypadek zabrał mojej rodzinie ukochanego ulubieńca czyli naszego cudownego kocura. Pojawił się pies. Każdy uważa swojego zwierzaka za najcudowniejsze i nie będę wychwalać swojego.

Niestety nadszedł czas, że musiałam pozostawić mojego pupila pod opieką rodziców.

Wyjechałam na studia, do pracy, do szalonego miasta które pochłania i wciąga jak ruchome piaski. Codzienne dużo zajęć, brak czasu dla siebie i zdrowy rozsądek mówił – nie możesz, nie masz czasu na zwierzaka. Po co Ci to? Walczyłam długo, ale myślę, że mój mąż doskonale to widział i wiedział czego bardzo chcę.

Pamiętam jak dziś. Niedziela wieczór. Z ciekawości otworzyłam ogłoszenia Tablica.pl – aktualnie OLX.pl – kategorie oddam. Zobaczyłam ją… perską kotkę. Jej opis zabrał spokojny oddech, ujął za serce, ścisnął za gardło. Nie wiem czy moja reakcja, mina, czy może ton głosu spowodował, że mój mąż zaczął mnie namawiać – Dzwoń! Nie czekaj! Przecież wiem, że ją chcesz! Moja głowa mówiła zupełnie coś innego – Nie masz czasu dla siebie to po co Ci kot? Nie słuchaj Go. Mało masz zajęć. I zgadnijcie co zrobiłam … zadzwoniłam jeszcze tego samego wieczoru. Nie mogłam przestać o niej myśleć. Chciałam mieć ją już u siebie i zapewnić ciepły, normalny dom, którego nie miała do tego czasu.

Proces adopcyjny był dość interesujący, intensywny i szczegółowy. Fakt, opiekunka tymczasowa była wymagająca i sprawdzała osobiście nasze możliwości 3 razy.

Taaaak, nareszcie nadszedł ten wspaniały dzień w którym przyjechała do nas.

 

Początki nie były łatwe, trudno było jej się odnaleźć, kolejny nowy dom, znowu inni ludzie. Jednak bardzo szybko my skradliśmy jej serce a ona nasze. Jej wyjątkowa „perska” osobowość (właściciele tej rasy będą doskonale wiedzieli o czym mówię) idealnie do nas pasowała i pasuje.

Ześwirowaliśmy tak bardzo, że podczas pewnych wyjątkowych wakacji, przez 2 tygodnie byłam inteligentnie podpuszczana i namawiana na przygarnięcie drugiej perskiej istotki pod nasz dach. Przebrnęliśmy przez proces racjonalnego myślenia, konkretnych argumentów i wniosków, które udowadniały, że drugi kot to głupota. Zapewne moja ostateczna decyzja Was nie zdziwi. Obecnie od 2 lat jesteśmy szczęśliwymi posiadaczami dwóch perskich kotek, które urozmaicają i kolorują nasze życie. Uczą nas mądrzejszego i spokojniejszego podejścia do życia.

Uwielbiam memy nawiązujące do wyjątkowego usposobienia kotów. To tak jak w plotkach, w każdym jest zawsze sporo prawdy.

Z ręką na sercu mogę powiedzieć i poprosić – Nie kupujcie zwierzaków!

Kupione nie są w niczym lepsze, mądrzejsze czy ładniejsze. Tylko od nas zależy jak zwierzak będzie się rozwijał, zachowywał i wyglądał. Czasami, aż trudno uwierzyć, jakie psy i koty trafiają w takie miejsca. Jestem przekonana, że każda wymarzona rasa to tylko kwestia czasu – niestety. Nie znajdziecie lepszego rozwiązania jak świadoma adopcja. Wiele schronisk i fundacji proponuje też inne rozwiązania jak np. domy tymczasowe. Zawsze to lepsze niż zimna cela, nawet gdy po kilku miesiącach trzeba znowu zmienić dom.

Polecam http://www.kociswiat.org.pl/

 

 

 

 

Joanna

Jestem wysoką, naturalną blondynką, która od pewnego czasu cieszy się swoim największym atutem czyli wzrostem (183 cm) i długimi nogami. Zrobienie im spontanicznego zdjęcia zainspirowało mnie do założenia wyjątkowego, moim zdaniem innego konta na Instagramie, później również bloga.

Jestem zwyczajną, ale niezwykłą kobietą, na co dzień menadżerką wysokiej 😉 klasy w międzynarodowej organizacji. Wówczas „business look” jest moim królem, a od niedawna szpilki są moją największą słabością. Wcześniej nie zawsze moja pewność siebie pozwalała mi na bycie tą najwyższą w towarzystwie. Szczęśliwie, razem z powstaniem 2legs2long zrzuciłam z głowy ten ciężar.

Prywatnie jestem miłośniczką czworonogów, duszą relacji z najbliższymi. W podróżach szukam autentycznej kuchni i lokalnego wina. Chętnie wybieram się do teatru na dobrą komedię lub musical. Otwarcie przyznaję, że mam szczęśliwe życie, które bardzo lubię. Uważam, że każdy człowiek jest z natury dobry, tylko czasami zawodzą okoliczności.

Nigdy nie farbowałam włosów, nigdy nie paliłam papierosów – tylko próbowałam 😉 Twierdzę, że dobrze jest utrzymywać ciało w jak najlepszej kondycji, jednak nie skupiam się wyłącznie na estetyce i pielęgnacji. Przesada nie jest dobra w żadnej dziedzinie życia, więc aby żyć w zgodzie ze swoim organizmem, wystarczy słuchać jak sam upomina się o swoje potrzeby.

Życie jest piękne, więc na blogu dzielę się swoimi przeżyciami, przemyśleniami, podróżami, wyzwaniami i dużą dawką motywacji. Dlaczego nie pokazuję twarzy? Taki był mój pomysł na profil. Podobno ludzka wyobraźnia potrafi działać cuda. To, co nie jest całkowicie odgadnione jest najbardziej intrygujące, dlatego w większości skupiam się na zdjęciach moich nóg. Oczywiście mam też powody zawodowe. Ale próbujcie, może kiedyś przekonacie mnie żeby było inaczej 😉

2 Comments

  1. Totally agree with you, NEVER BUY ANIMALS, EVER! Always we must adopt and not encouraged farm breeding. I am a lover of animals, I have had everything at home: dogs, cats, birds, turtles, hamsters, etc. They are incredible each in their own way but for me like dogs and cats the best, they are a unique experience and you must have had some of these animals to understand the people that we love the animals. Greeting (^_^)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Roomservice

Relaks dla ciała