Jedni kochają, inni nienawidzą

Czasy, gdy ludzie na ulicy wyglądali tak samo na szczęście mamy już za sobą. Wyrażanie siebie strojem jest bardzo zauważalne, zwłaszcza w dużych miastach, często szokując i nie pozwalając oderwać wzroku. Moda daje nam nieograniczone możliwości. Projektanci, sieciówki, styliści, ciągle dostarczają nam nowych pomysłów. Jedni za nimi podążają, inni stawiają na indywidualizm. Najbardziej popularny i pożądany trend to “jestem sobą i dobrze się czuję”.

Ja dobrze się czuję w rajstopach 😉 , rajtkach, rajtuzach, pończochach czy nylonach, jak zwał tak zwał 😉 Zawsze muszę mieć klasyczne, cieliste w odpowiednim odcieniu, dobrze przylegające. Lubię je zakładać, a w dodatku, w moim zawodzie ta część garderoby jest wymagana. Rajstopy to baza stroju, a jednocześnie ważny element, który nadaje całej stylizacji charakteru. Z drugiej strony bardzo łatwo jest przesadzić, dokonując złego wyboru.

Czasami pozwalam sobie na odrobinę szaleństwa, połączonego z poczuciem humoru i dystansem do siebie. Jednak nigdy nie pozwoliłam sobie na przebranie. Lubię na przykład ubrać rajstopy z zaznaczonymi konturami kotów, kiedy wybieramy się ze znajomymi na sushi do lokalu, który ma koty w swojej identyfikacji wizualnej. To zabawny akcent, którym się bawię i sprawiam odrobinę radości obsłudze 😉 To takie moje podziękowanie za ich świetną pracę.

Nie kuszę ot tak widokiem koronkowego wykończenia moich pończoch! Męczy mnie nad wyraz bogata wyobraźnia i zdolność nadinterpretacji przypadkowych facetów. Wolę chwalić się nimi na prywatnej dwuosobowej imprezie 😉

Jeszcze nie znalazłam swojej ukochanej marki, którą mogłabym szczerze polecać. Zawsze znajdę coś co mi nie do końca pasuje. Ponieważ moje nogi są codziennie mocno eksploatowanie, dokonałam już kilku zakupów, które miały sprawić, że będę czuła lekkość i zmniejszą uczucie zmęczenia. Pierwsza magiczna para, puściła oczko zaraz po wydostaniu się z opakowania. Inna lądując zaledwie w połowie mojej łydki. Poza zdenerwowaniem, za każdym razem czułam lekkość jedynie w portfelu. Zaufałam kilku producentom, ale moje rozczarowanie nie pozwala mi dokonać kolejnego zakupu. Wierzycie w te rajstopowe cuda? Próbowałyście ich kiedyś? Chętnie sprawdzę Wasze rekomendacje.

Joanna

Jestem wysoką, naturalną blondynką, która od pewnego czasu cieszy się swoim największym atutem czyli wzrostem (183 cm) i długimi nogami. Zrobienie im spontanicznego zdjęcia zainspirowało mnie do założenia wyjątkowego, moim zdaniem innego konta na Instagramie, później również bloga.

Jestem zwyczajną, ale niezwykłą kobietą, na co dzień menadżerką wysokiej 😉 klasy w międzynarodowej organizacji. Wówczas „business look” jest moim królem, a od niedawna szpilki są moją największą słabością. Wcześniej nie zawsze moja pewność siebie pozwalała mi na bycie tą najwyższą w towarzystwie. Szczęśliwie, razem z powstaniem 2legs2long zrzuciłam z głowy ten ciężar.

Prywatnie jestem miłośniczką czworonogów, duszą relacji z najbliższymi. W podróżach szukam autentycznej kuchni i lokalnego wina. Chętnie wybieram się do teatru na dobrą komedię lub musical. Otwarcie przyznaję, że mam szczęśliwe życie, które bardzo lubię. Uważam, że każdy człowiek jest z natury dobry, tylko czasami zawodzą okoliczności.

Nigdy nie farbowałam włosów, nigdy nie paliłam papierosów – tylko próbowałam 😉 Twierdzę, że dobrze jest utrzymywać ciało w jak najlepszej kondycji, jednak nie skupiam się wyłącznie na estetyce i pielęgnacji. Przesada nie jest dobra w żadnej dziedzinie życia, więc aby żyć w zgodzie ze swoim organizmem, wystarczy słuchać jak sam upomina się o swoje potrzeby.

Życie jest piękne, więc na blogu dzielę się swoimi przeżyciami, przemyśleniami, podróżami, wyzwaniami i dużą dawką motywacji. Dlaczego nie pokazuję twarzy? Taki był mój pomysł na profil. Podobno ludzka wyobraźnia potrafi działać cuda. To, co nie jest całkowicie odgadnione jest najbardziej intrygujące, dlatego w większości skupiam się na zdjęciach moich nóg. Oczywiście mam też powody zawodowe. Ale próbujcie, może kiedyś przekonacie mnie żeby było inaczej 😉

10 Comments

  1. Jejku, jaki wspaniały blog! 😍 pomysł na polską i angielską wersję – super! Wrócę tu nie raz, choćby po info i rajstopach 😉 bo sama mam z tym ogromny problem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Już się nie boję mówić głośno!

WrocLoVe