Czy ja na pewno zasłużyłam?

Zasłużyłaś!

Kobieta – słaba, delikatna, uczuciowa, a zarazem silna, zmotywowana. Dążąca po swoje sukcesy oraz realizacje marzeń. Które z nich to stereotypy?

Przemyślenia podczas niedzielnej herbatki na balkonie (to mój najlepszy czas na pisanie) o sobie i moim najbliższym otoczeniu. Jak się zapewne domyślacie, są w nim fantastyczni mężczyźni, którzy potrafią przyznać się do swojej wrażliwości, jak również wspaniałe kobiety, które osiągnęły nie lada sukcesy, choć wcale nie są ze stali.

Jest taki moment, w którym wstępuje w Ciebie jakaś dziwna mroczna siła, która nakazuje Ci się spłoszyć lub czuć zażenowanie, kiedy Twój sukces zwróci czyjąś uwagę i nie daj boże wywoła czyjeś gratulacje. Co mówisz? Bagatelizujesz, minimalizujesz jego znaczenie, wijesz się jak piskorz, żeby tylko nie pozwolić na stwierdzenie, że naprawdę jesteś dobra.

Martwisz się, że czas i miejsce, w którym jesteś są mało realne i ulotne, a jak popełnisz błąd to wystawisz się na pośmiewisko. Bierzesz na siebie wszelką odpowiedzialność za porażki. Szukasz winy w sobie, nawet jeśli zupełnie nie miałaś na nie wpływu. To akurat bardzo dobry sygnał jeśli odpowiadasz za coś więcej, niż czubek swojego nosa.

Z tej świadomości i tych doświadczeń możesz czerpać naukę i siłę.

Jednak co robisz w momencie swojego sukcesu? “Udało Ci się”, a wszelkie powody osiągnięcia były z zewnątrz? Czy po prostu “zrobiłaś to” bo odrobiłaś sumiennie swoją pracę? Zastanawiasz się dlaczego wyjątkowo atrakcyjny projekt zaproponowano właśnie Tobie? Staż, stan wolny, mobilność, a może nikt inny by tego nie chciał…

Nie mówcie mi, że tego nie znacie! Powiedzcie mi raczej dlaczego tak się zachowujemy?

Pamiętam doskonale siebie w czasie matury. Podczas egzaminu ustnego z matematyki, byłam tak zestresowana, że po wyjściu z sali nie pamiętałam co mówiłam. Oczywiście byłam przekonana, że nie zdałam. W momencie odczytywania wyników usłyszałam “Joanna dobry”. Zapytałam przyjaciółkę czy słyszała mój wynik, powtórzyła “Joanna dobry” na co odpowiedziałam jej, że musieli się pomylić, bo to niemożliwe i lepiej poczekam na wywieszenie ostatecznej listy.


Moja bliska Koleżanka, zwierzyła mi się, że czuje się oszustką, że nie powinna być na swoim stanowisku, gdyż nie wie co odpowiedzieć ludziom kiedy pytają ją o podstawy w firmowym systemie. Uważa, że ma luki w podstawowej wiedzy i czuje się niepewnie. Te umiejętności nie są jej przydatne w codziennych obowiązkach, a procesy, którymi zarządza wymagają od niej innych kompetencji. Po prostu jej poczucie odpowiedzialności i konieczności znajomości wszystkiego ją przytłacza. Głupia, myślicie, ja też jej tak odpowiedziałam, choć doskonale wiem co czuje, sama mam bardzo podobnie. Walczę z tym każdego dnia.

Mam wrażenie, że mężczyźni nie mają poczucia wątpliwości. Nie bez przyczyny mówi się o “ojcach sukcesu”. Słyszał ktoś o matkach? Matka może być jedynie głupich, jeżeli mowa o nadziei 🙂 Panowie nie doszukają się przyczyn własnych porażek, bo ich zdaniem ich nie ponoszą – nie wyszło, trudno, ale tylko dlatego, że “ktoś” coś spieprzył.

Tym czasem podkreślając naszą niemałą, kobiecą rolę w społeczeństwie, jest takie ładne powiedzenie “za każdym sukcesem mężczyzny stoi mądra kobieta”.

Tylko kto stoi za sukcesem kobiety…?

Jestem pewna, że znacie odpowiedź. Tylko co teraz? Uświadomienie sobie sytuacji to dopiero początek drogi. Pomyślcie o tym pracując nad wiarą w siebie …

Ja też obiecuję poprawę 🙂 !!!

 

 

2 Comments

  1. Wydaje mi się, że to takie polskie podejście, że radość z sukcesów to pycha, że chwalić się nie wypada, ale żalić to już tak… Ja jestem totalną indywidualistką, nie uznaję stereotypów, więc walczę z tym i lubię dzielić się swoimi sukcesami, w końcu szczęście się mnoży, kiedy się je dzieli 😊 a faceci… Cóż, chyba zawsze mieli dość luźne podejście do życia i to nad kobietami czuwa wieksza odpowiedzialność. Tak myślę:) i tak, ja o swoje sukcesy walczę sama:) i tak jestem z nich dumna!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Majówkowy debiut filmowy

Zakończenie roku szkolnego