Codzienny Savoir-vivre

Savoir-vivre w większości kojarzymy z dobrymi manierami przy stole i orientowaniu się, do czego służą kolejno ułożone na nim sztućce. Niby tak, ale czy tylko?

Bezpośrednie tłumaczenie z języka francuskiego mówi, że jest to znajomość życia, które możemy interpretować jako znajomość obyczajów, form towarzyskich i reguł grzeczności.

Na tej grzeczności i umiejętności bycia chciałbym się właśnie skupić.

Bo tak z ręką na sercu, czy stosujemy zasady Savoir-vivre w życiu codziennym? Zwłaszcza, gdy aktualnie w naszym pięknym kraju o dobre wzorce raczej ciężko. Dziś niestety widziałam zdjęcie, które z samego szczytu, pokazuje jakim szacunkiem darzą się „najznamienitsi” podczas przywitania i przebiegły mnie dreszcze. Oczywiście pomijam wszelkie różnice narodowościowe i kulturowe, z których może wynikać wiele wpadek, zwłaszcza dyplomatycznych. To co u nas wskazane, w innym kraju może być nieakceptowane.

Uważam, że dobre maniery to nasz obowiązek.

Podstawa, która świadczy o naszym wychowaniu i kulturze osobistej. Szacunek w biznesie, w relacjach prywatnych, poza tym, że po prostu dobrze o nas świadczy, może nam sporo zaoferować. Ludzie, wokół nas są przyjaźniej nastawieni, a to z kolei wpływa na polepszenie wzajemnych stosunków i zadowolenia z życia.

Nie jest ważny status społeczny, pieniądze ilość obserwujących czy sława.

W znacznym stopniu liczy się to, co wynieśliśmy z domu i jakimi jesteśmy ludźmi. O dobrym wychowaniu świadczy to co mówimy, nasza mimika, postawa, sposób bycia czy postępowania w określonych sytuacjach. Życzliwości, sympatii i szacunku, nie da się kupić, możemy na nią zapracować. To podstawy, o których nie powinniśmy zapominać.

Na mojej drodze, spotkałam i poznałam różne znane i cenione osobowości, a może jednak czasami tylko znane. 😉 Po wymianie kilku pierwszych zdań, wiem czy i ewentualnie jak dużo wody sodowej dana osoba już wypiła. Czy też ma swój silny kręgosłup i choćby codziennie występowała w mainstream-owych programach TV, to nadal jest po prostu dobrym człowiekiem.

Każdy z nas jest indywidualnością i mamy prawo do własnego zdania, wyglądu, religii czy orientacji.

Możemy mieć inne zdanie, ale jednocześnie należy zachować szacunek do odmiennego podejścia. Starajmy się każdego traktować tak, jak sami chcielibyśmy być traktowani.

Tym tekstem chciałabym podziękować wszystkim dziewczynom (chłopakom też 🙂 ), za szczere opinie i rozmowy w odpowiedzi na moje relacje na instagramie. Dostaję bardzo dużo odpowiedzi, ale przytoczę tylko kilka, które wyrażają swoje zdanie w ankiecie.

Bardzo cenię to, że narzędzie jakim się posługujemy, jest pomocne w budowaniu  wartościowej relacji. W większości z Was, nie znam się osobiście, ale czuję, że zależy Wam, by opinia była prawdziwą radą, nie krzywdziła, a jednocześnie nie zawierała zbędnego miziania ego.

Klasa! Dziękuję i cieszę się, że mam takie fajne grono na Instagramie.

 

5 Comments

  1. Jak miło, że i moja wiadomość znalazła się także w zestawieniu.
    Sprawa ubrań to jednak dość dyskusyjna sprawa. Jeśli ktoś pyta mnie o opinię to zazwyczaj wyrażam ją bardziej subiektywnie niż obiektywnie w odniesieniu do swoich upodobań. Nigdy jednak nie narzucam swoich uwag, bo to ktoś musi sam dobrze się czuć w tym w czym chodzi 🙂
    Jednak z drugiej strony, jeśli ktoś pyta mnie o radę, to w domyśle rozumiem, że oczekuje wypowiedzenia mojej opinii bez względu na to czy będzie pozytywna czy negatywna.

    • Marta, choć nie znamy się osobiście, to już dobrze wiem, że zawsze powiesz mi szczerze 😉 Bardzo lubię nasze korespondencje. Często dają mi inspiracje do ciekawych tekstów ;-D

  2. Wow, jestem zachwycona tymi komentarzami, choć jest w nich negatywna opinia, to uwagi są bardzo taktowne. Ja sama chciałabym, żeby ludzie byli siebie uprzejmi, szanujący i otwarci. Może nie uważam siebie za damę, bo często z braku sił, moja pozycja jest mało elegancka, ale jakoś niemiło mi się robi, kiedy tuż przed drzwiami, wpycha się przede mną… facet i prawie depcze mi po nogach. Staram się traktować ludzi dobrze, sama wiem, jak z pozoru mały gest wiele znaczy i ułatwia komuś życie. My możemy być tego zupełnie nieświadomi. Pozdrawiam!

    • Kasiu, wyobraź sobie, że tego typu komentarzy było znacznie więcej… Niby były negatywne, a powodowały uśmiech na mojej twarzy. To takie miłe, gdy w erze “internetowego hejtu” spotykam się z zupełnie innym stylem!

      Gdyby ludzie zaczeli od wzajemnego szacunku, ohhh marzenie 😉

      Jesteś DAMĄ o wielkim serduchu ;-* Pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Prezent na Walentynki

Szczęśliwa Studentka