Impreza cała w złocie

Co za dzień! Wszystko w biegu. Już przed 7:00 musiałam być wyjątkowo w pracy. Dzień był tak szalony, że nie miałam nawet czasu na przysłowiowe i prawdziwe siku 😉 Zależało mi, aby wyjść wcześniej lub chociaż punktualnie z pracy, ale wszystko dokoła skutecznie się buntowało. Robiłam co mogłam, aby zdążyć na 20:00 do klubu. Niestety wybiła 18:00, a ja nadał byłam w pracy. Zadzwoniłam do męża, który szykował się na imprezę urodzinową w domu. Poprosiłam go, aby zabrał przygotowaną sukienkę i przywiózł mi ją do pracy. Na szczęście był już niemal gotowy dlatego szybko znalazł się u mnie.

Szybciutko zaczęłam poprawiać makijaż, a w momencie zrzucania biznesowych ciuchów poczułam, że koszula body, a dokładnie haftka w kroku zahaczyła o rajstopy. F… $%^&*&^%$#@@#%….k moja Veera z dziurą o średnicy 5 cm! Byłam wściekła. Nie miałam czasu na zorganizowanie nowych, a nie pomyślałam, aby zabrać zapasowe. Prawdziwa “Warszawska Dama”. Ok, podobno nie lecą w nich oczka – zaryzykuję. Było mi głupio, bo miałam na sobie krótką sukienkę, a w kroku dziurę ;-D

To takie trochę oszustwo. Opakowanie ładne a pod spodem …. Co jakiś czas zerkałam na nogę, aby sprawdzić czy nic się nie dzieje. W klubie było ciemno, ale sama świadomość trochę mnie ograniczała. Nie zostałam królową parkietu, ale i tak świetnie się bawiłam. Rajstopy z dziurą spisały się na medal, więc postanowiłam pokazać je Wam całe w złocie 😉

4 Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Arrivederci Amore

A więc myślisz, że mnie znasz?