Alberobello – włoskie miasteczko smerfów

Moje wakacje już się zakończyły, ale jak się domyślacie nie były to tylko 2 dni w słonecznej Italii. Wakacje rozleniwiły mnie tak bardzo, że nie zdołałam napisać nic więcej. Relacje na bieżąco byłyby na pewno znacznie ciekawsze, ale mam nadzieję, że i tak uda mi uda mi się zainspirować Was wrażeniami z kolejnych miasteczek.

Alberobello – było kolejną perełką na liście do zobaczenia.

Na początku nasza taktyka na zwiedzanie nie była do końca skuteczna.

Zaraz po śniadaniu pakowaliśmy się w wynajęte autko i w drogę. Zazwyczaj w planowanym miejscu byliśmy ok 12:00-14:00 i spotkaliśmy się z ciszą, czyli niekończącą się sjestą. Kręcili się zazwyczaj inni zbłąkani turyści, ale porównując ruch do godzin wieczornych, czyli po 19:00 można stwierdzić, że nie było nikogo 😉 Nie było gdzie się napić dobrego winka, ani zjeść (fast food mnie nie interesował).

Potem taktyka została zmieniona.

Zaczynaliśmy oczywiście śniadaniem, potem leniuchowanie przy basenie hotelowym i dopiero po lunchu jechaliśmy w drogę. W takim układzie było nam dużo łatwiej posmakować regionalnych specjałów i poczuć styl życia południowych Włochów.

Jeśli macie wyszukaną polecaną przez blogi lub TripAdvisor, wymarzoną restaurację, w której planujecie zjeść, nie sugerujcie się podawanymi godzinami otwarcia z Internetu. Włosi otworzą, o której chcą. Jak informują, że od 18:00, to może akurat będziecie mieć szczęście i tak się stanie. Nasze doświadczenia pokazały, że nie warto planować posiłku przed 19:00 a nawet 19:30, ale możecie próbować szczęścia 😉

Wracam do Alberobello.

Miasteczko zostało wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO ze względu na półtora tysiąca zachowanych unikalnych “smerfowych” domków Trulli. W tej i okolicznych wioskach ludzie mieszkali w takich małych okrągłych domkach z prowizorycznymi dachami. Ich mieszkańcy wpadli na taki pomysł konstrukcyjny między innymi w celu uniknięcia wysokiego podatku, który był należny od domów wykończonych. Dach Trullo w kształcie kopuły z szarych łupków układanych bez zaprawy, zapewniał nie tylko komfort termiczny. Gdy zjawiał się poborca podatkowy, można było go częściowo rozebrać 😉 lub zdjąć ozdobny, zazwyczaj biały czubek. Myślę, że zorganizowanie wakacyjnego pobytu w takim domku – hotelu musi być świetnym przeżyciem, tym bardziej, że niektóre wyremontowane są bardzo luksusowo.

Alberobello ma swój bajkowy urok.

Śliczne białe uliczki, tarasy z panoramicznym widokiem na miasteczko, wszędzie mnóstwo kolorowych kwiatów. Nigdzie indziej nie ma takich domków i koniecznie trzeba je zobaczyć. Ale należy mieć na uwadze, że to miasteczko bardzo turystyczne. Pamiątki, stragany i mnóstwo ludzi. Jeśli szukacie spokoju i ciszy, to nie tutaj, wyjątkowo nawet w czasie sjesty 😉

 

 

3 Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Apulia – Day 2 – Matera

Dolce driving “crazy” in Italy